Têsknota
- Biel ¶niegu.
Dzwonki sañ.
Dzieci krzyk.
Jestem sam.
Stojê sam.
Po¶ród drzew.
Wolno p³ynie we mnie krew.
Patrzê w niebo.
S³oñca blask.
Znowu razem nie ma nas.
Stojê w oknie.
Wiatru szmer.
Ptaków ¶piew.
Nie ma ciê.
Patrzê w niebo.
Ksiê¿yc l¶ni.
Gwiazdka mruga.
Têskno mi.
- Dzieñ za dniem siê d³u¿y,
Spokój mej duszy burzy.
Têsknota mnie wszêdzie dopada,
A me serce z si³ opada.
Jedna my¶l mnie tylko pociesza,
I w g³ówce wszystko miesza.
Nied³ugo siê spotkamy i
Szczê¶cie w koñcu sobie damy.
-
- Coraz smutniej mi bez Ciebie,
coraz gorzej jest mi ¿yæ,
moje serce pragnie Ciebie,
pragnie ci±gle z Tob± byæ,
byæ przy Tobie bardzo blisko Kochaæ
i Ca³owaæ Ciê chcê by¶ by³ tu przy mnie bo têsknota zniszczy mnie!
- I tam teraz cichutko p³aczesz
Ranisz okropnie serce swe
Ja wiem co to znaczy bole¶æ
I dzi¶ ca³ujê Ciê.
- Serce moje... podaj d³oñ...
razem ju¿ b±d¼my!
Chod¼ tak oddzieleni - czujemy swa blisko¶æ.
To nic - nadejdzie nasz czas...
Wyrywa siê serce, oczy têskni±,
s³owa wiêzn± w gardle,
ale Ty wiesz...
- Kiedy jeste¶ tak daleko,
a ja tak bardzo têsknie...
Patrzê na niebo
i od razu jest mi lepiej,
bo... jeste¶ ca³ym moim wszech¶wiatem.
- Jest kwiat, który pachnie.
Jest mi³o¶æ, która nigdy nie umiera.
Jest kto¶, kto têskni i szlocha.
Jest kto¶, kto Ciê bardzo kocha!
- Wszystkie pomniki w mie¶cie smutne STOP bo têskni± za Tob± STOP wracaj natychmiast STOP.
- Wróæ do mnie mój ma³y,
bez Ciebie jest mi ¼le,
noce bezsenne, czekam i wo³am Ciê. Wróæ do mnie mój ma³y z dalekich obcych dróg. Wróæ do mnie mój ma³y aby przytuliæ mnie znów.
- S³oneczko Ty moje
brakuje mi Ciebie.
¯yczê Tobie szczê¶cia
i têskniê do Ciebie.
- Choæ szumi mi wiatr
choæ ¶piewa mi ptak,
to jest mi smutno
bo Ciebie mi brak.
- Czego¶ mi brak, czego¶ piêknego. Dotyku ust, u¶miechu Twego, Twych czu³ych pieszczot s³odkich jak miód, oczu kochanych, d¼wiêku Twych s³ów, Twej obecno¶ci czyli mi³o¶ci!
- Ja tylko Ciebie mam,
tylko Tobie serce dam.
Têsknie za Tob± noc± i dniem,
jak wyznaæ Ci mam, ¿e kocham Ciê?
- Choæ mi smutno, nadziei nie tracê,
¿e roz³±ka przeminie jak sen,
znów pod rêkê pójdziemy na spacer, musi przyj¶æ... i nadejdzie ten dzieñ!
- Chcê ci±gle marzyæ, chcê ci±gle ¶niæ, lecz bardziej pragnê przy Tobie byæ.
- Czego¶ mi brak, czego¶ piêknego. Dotyku ust, u¶miechu Twego.
Twych czu³ych s³ów, s³odkich jak miód. Oczu kochanych, szeptu Twych warg. Twej obecno¶ci, czyli Twej mi³o¶ci.
- Idê wieczorem i my¶lê o Tobie. Gwiazdy ju¿ gasn± na niebie. Zasn±æ mi trudno, bo có¿ znaczy ¿yæ bez Ciebie.
- W moim ¿yciu zjawi³a¶ siê nagle, jak ob³ok na niebie. Teraz my¶lê ci±gle o Tobie i smutno mi bez Ciebie.
- Wspomnij w têsknocie, o sercu Ci bliskim. Wspomnij o kim¶ takim, dla kogo jeste¶ wszystkim.
- Czekam ju¿ chyba wiek ca³y, aby wreszcie ujrzeæ Ciê. Aby¶ wzi±³ mnie w swe ramiona i powiedzia³ "Kocham Ciê".
- W ten cichy, pogodny wieczór,
Gdy gwiazdy ¶wiec± na niebie,
Ja pe³na têsknoty
Piszê ten list do Ciebie.
- Smutne s± s³owa, gdy gin± bez koñca. Smutna jest mi³o¶æ, gdy ból siê u¶miecha. Smutne s± oczy, gdy nie nawidz± s³oñca. Smutne jest serce, gdy têskni do Ciebie bez koñca.
- Gdzie¶ w oddali mi³o¶æ moja, ca³a ciep³em wype³niona. A ja têskniê tutaj sam, choæ J± ci±gle w sercu mam.
- Nie wiem, co moje oczy widz± w Tobie. Nie wiem, dlaczego my¶lê o Tobie. Lecz wiem, ¿e jest to co¶ przykrego. Przykrego, bo nie wzajemnego.
- Wszystko mo¿na zapomnieæ, rado¶æ, smutek i ³zy, ale nie mo¿na zapomnieæ kogo¶ Takiego jak Ty.
- Gdzie Ty jeste¶, me s³oneczko? Nie ma Ciebie, ¶wiat³o zblak³o. Gdy pojawisz tylko siê, ca³y ¶wiat promieni siê.
- Mój kwiatuszku, mój wspania³y. Mój jedyny ukochany. Moje serce Ciebie chce, cierpi kiedy nie ma Ciê.
- Gdybym tak tylko móg³ splataæ siê w Twych ramionach, a Twoje ciep³e usta poczuæ na moich.
- Nie patrz na drogê, on nie przyjdzie. Oni nigdy nie przychodz± wtedy, gdy tego chcemy...
- Ile bym da³ by mieæ Ciê przy sobie
Lecz co mogê zrobiæ
Tylko my¶lê o Tobie.