Wierszyki mi³osne
- Piszê, bo mnie prosisz
Lecz wyznam Ci szczerze,
¿e mi³o¶æ jest w sercu
a nie na papierze
- Po kamieniu p³ynie woda,
Po policzku sp³ywa ³za,
Nie my¶l, ¿e Ciê nikt nie kocha,
Bo Ciê kocham w³a¶nie ja!
- Pokocha³am oczy Twe
I chcê patrzeæ tylko w nie.
Zobaczy³am usta Twe
Pokocha³am tak¿e je.
Choæ spojrzenia chwilê trwa³y
Podoba³e¶ mi siê ca³y.
Wszystko Twoje mi³e jest,
Ka¿de s³owo, ka¿dy gest.
Za ten wiersz nie gniewaj siê,
Bo na prawdê kocham Ciê.
- Powiem Tobie po namy¶le,
Nie na o¶lep, byle jak,
Mówi±c "Nie" - rzecz jasna - sk³amiê,
By nie sk³amaæ, mówi±c "Tak".
Mówi±c "Tak" za¶, sk³amiê po to,
By nie sk³amaæ mówi±c "Nie".
My¶lê, Mi³a, ¿e ju¿ teraz
Nie zrozumiesz s³ów mych ¼le.
- Pó³ jab³uszka, pó³ cytryny
S³odkie usta u dziewczyny
Gdy je ch³opiec poca³uje
To siê miesi±c oblizuje
-
- Pragnê kochaæ Ciê zawsze
I byæ Tobie oddanym,
Mieæ Twe serce przy sobie,
Byæ przez Ciebie kochanym.
- Prawdziwa mi³o¶æ jest jak dzwon:
Ma jedno serce, jeden ton,
Jednym westchnieniem tylko tchnie
- Tak± mi³o¶ci± kocham Ciê!
- Proszê przyjmij Kochana,
Te ró¿e zerwane z rana,
Przykryte nocy cieniem
Niech bêd± przypomnieniem,
¯e w¶ród tylu ludzi na ¶wiecie
¯yje jeden maleñki cz³owieczek,
Który kocha Ciê skrycie,
Który oczekuje w ciemno¶ci
Od Ciebie chocia¿ ma³ej iskry mi³o¶ci.
- Proszê, zostañ, jakim jeste¶,
Jakim zawsze kocham Ciê!
Ja te¿ tak± pozostanê,
Je¶li bêdziesz kocha³ mnie!
- Przecudne Twoje oczêta
Zapomnieæ chcia³bym obecnie.
Próbujê zerwaæ te pêta,
Lecz Ty wci±¿ ¿yjesz we mnie.
- Przepraszam za b³êdy moje,
Za cierpi±ce serce Twoje,
Za ³zy i za chwile z³o¶ci,
Za brak szczê¶cia i rado¶ci.
Bo ja chcia³em Ciê ca³owaæ,
W mych ramionach obejmowaæ,
Wiêc choæ dzieñ za dniem ucieka,
Proszê Ciê, Kochana, czekaj!
- Przeszkody miêdzy nami rosn±
Z dnia na dzieñ
I bojê siê, bo czujê,
¯e utracê kiedy¶ Ciê
- Przez ³zy patrzê na ¶wiat,
Bo mam szesna¶cie lat,
I teraz dobrze wiem,
¯e zakocha³am siê.
- Prze¿y³em tyle wiosen,
Zimowych, letnich dni,
Nikogo nie kocha³em,
A¿ pojawi³a¶ siê Ty.
- Przyjdzie czas na mi³o¶æ, przyjdzie czas,
Bêdzie znów, dziewczyno, rado¶æ w nas!
Znów rozkwitnie serce i zap³onie wzrok,
I jak dawniej szczê¶cie zrówna z nami krok.
- Co dzieñ w tym samym miejscu
spotykaj± siê zakochani.
On i ona s± wierni jednemu sercu,
którego nikt nigdy nie zrani.
On obejmuje j± spokojnie
wpatruj±c siê w jej powieki.
Ona obrzuca go spokojnie, hojna.
On chcia³by ¿eby to trwa³o wieki.
- o wolisz: czy gwiazd tysi±ce?
Czy oczy niebieskie, marz±ce?
Czy jasne s³oñce na niebie?
Czy ciche s³owa: - Ja kocham Ciebie?!
- ó¿ ja Ci oddam za mi³o¶æ?
Czym siê me serce odwdziêczy?
Wszystko Ci oddam, co mam!
Wszystko! I... jeszcze wiêcej!
Lecz mimo wszystko tajemnie
Najdro¿sze zostawiê dla siebie,
Bo przecie¿ nie ¿±dasz ode mnie,
Abym odda³a i Ciebie?...
- ó¿ s± warte te miliony,
O których a¿ tylu marzy?
Czy¿ nie starczy jedno serce,
Które Ciê mi³o¶ci± darzy?
- zasem my¶lê o Tobie: - "Zapomnia³!",
Lecz nadzieja wci±¿ w sercu mym trwa.
Takiej drugiej nie znajdziesz na ¶wiecie
Kochaj±cej, cierpliwej, jak ja!
- zasem, tylko czasem,
Przychodzi taka chwila,
¯e chcê byæ obok Ciebie,
Gdy noc srebrzysta mija.
Chcê ujrzeæ Twoje oczy,
Gdy s³oñce budzi siê.
Naprawdê, tylko czasem
Tak kochaæ mi siê chce.
- zego¶ mi brak, czego¶ piêknego..
Dotyku warg, u¶miechu Twego.
Twych mi³ych pieszczot s³odkich, jak miód,
Oczu kochaj±cych, d¼wiêku Twych s³ów.
Twej obecno¶ci, ciep³a, oddechu,
Twej mi³o¶ci, ¿artu, u¶miechu.
Brak mi wszystkiego. Wiêc pocó¿ ¿yæ ?
Chyba tylko dlatego, by z Tob± wiecznie byæ !
- zego¶ mi brak, czego¶ wielkiego:
Twej obecno¶ci, dotyku Twego,
Twych uczuæ m³odych, s³odkich jak miód,
Oczu kochanych, d¼wiêku Twych s³ów,
Smaku ust Twoich, ciep³a oddechu,
Twej obecno¶ci, ¿artów, u¶miechu,
Codziennych spotkañ, d³ugich spacerów.
Tkliwych po¿egnañ, b³±dzeñ bez celu...
Brak mi wszystkiego, wiêc po co ¿yæ?
Chyba ¿e po to, by z Tob± byæ!
- iedy usiad³am w pó³mroku,
Same zjawi³y siê ³zy,
A w sercu z nadziej± - niepokój,
Czy wróc± te nasze dni?
- Zrozumia³e¶ ju¿ wiele rzeczy,
Uwierzy³e¶ w uczuæ tchnienie,
Ale nie wiesz, co sam znaczysz
I czym dla mnie Twe istnienie.
- ¯e ty i ja, spo¶ród tysiêcy
Mocno trzymamy siê za rêce.
Niezwyk³y dzieñ, donios³a chwila,
I szept nie¶mia³y: mi³y, mi³a,
Odt±d ju¿ razem zawsze i wszêdzie.
Tak mia³o byæ i tak niech bêdzie.
- Przyklejam twarz do poduszki,
S³ucham, jak stukiem szpilek
P³oszysz nastrój wieczoru.
S³ucham szelestu poñczoch
Jak jedwabne opadaj±.
W Cieniu ¶wiec nie otwieram oczu
Bo wiem ¿e jednym skinieniem palca,
Ode¶lesz my¶li gdzie¶ w otch³añ.
Nawet rankiem gdy budzisz mnie poca³unkiem,
S³ucham brzdêku kolczyków,
Spl±tanych we w³osach.
- Raz tylko cz³owiek kocha prawdziwie
Raz tylko serce mi³o¶ci± tchnie
Na tej przecudnej ¶wiata dolinie
Raz tylko w ¿yciu, wiêcej nie
- Moja kochana,
B±d¼ przekonana,
Póki ¿yæ bêdê,
Kochaæ Ciê bêdê!
- Rosn± w lesie drzewa,
Kwitn± maki w ¿ycie,
Kochaj mnie, dziewczyno,
Przez calutkie ¿ycie!